Strona główna > Koła zainteresowań > Koło misyjne

Działalność koła misyjnego w roku szkolnym 2011/2012

Szukaj w serwisie


Rozpoczął się kolejny rok naszej działalności misyjnej w szkole i Kościele. Jest to rok szczególny, bo pierwszy po beatyfikacji Papieża Polaka. Dlatego też hasłem przewodnim naszych spotkań będą słowa: „Budujemy most misyjny z Janem Pawłem II.”

Każdego miesiąca będziemy wsłuchiwać się w słowa Jana Pawła II, które zawarł w dwóch ważnych dokumentach skierowanych do dzieci: List Ojca Świętego do dzieci w Roku Rodziny (13.12.1994) oraz Przesłanie Jana Pawła II z okazji 160. Rocznicy Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci.

Przede wszystkim sami pragniemy zdobywać podstawową wiedzę na temat krajów misyjnych, misjonarzy i ich działalności. Modlimy się za misjonarzy i ludzi, którzy nie znają jeszcze Chrystusa. Swoją postawą chcemy uwrażliwiać innych a zwłaszcza uczniów, nauczycieli i nasze rodziny na potrzeby misji. Zachęcamy innych do dzielenia się swoją wiarą i środkami materialnymi z dziećmi żyjącymi w krajach misyjnych. Organizujemy różnorodne akcje, które mają mają na celu przybliżenie innym tego wszystkiego, co sami odkrywamy.

Jako mali misjonarze zadań mamy wiele. To zapewne dlatego, że wielu ludzi ciągle potrzebuje naszej pomocy.

Spotykamy się w każdy czwartek, w sali klasy IIa (Ip.) w godzinach od 13:45 do 14:30.

Z całego serca zapraszamy wszystkich, którzy odczuwają w sercu pragnienie pomagania innym.
- Szkolne Koło Misyjne wraz z opiekunem, p. Anną Szpak


SZCZEGÓLNY AKCENT TYGODNIA MISYJNEGO

Aleksandra PASOŃ, Chłopiec i rozgwiazdy. Sprawozdanie ze spotkania z misjonarkami

Pod koniec października w naszej szkole miało miejsce niezwykłe spotkanie. Na ulicę Starowiślną przybyły salezjańskie wolontariuszki, panie Ewelina i Dominka. Z pozoru wyglądały całkiem zwyczajnie, jak wszystkie inne dziewczyny w ich wieku. Ale kiedy dowiedziałam się, że odbyły one daleką podróż do Ameryki Południowej, by tam pomagać ludziom, wydały mi się wyjątkowe i niezwykłe. Rozmowa z nimi była bardzo interesująca. Uczniowie naszej szkoły dowiedzieli się, że misjonarz to człowiek, który pomaga ludziom biednym w odległych dla nas zakątkach Ziemi. Nie jest to jedynie pomoc materialna, taka jak budowanie domów, dzielenie się pieniędzmi, jedzeniem, ale dotyczy to również sfery duchowej. Misjonarze przede wszystkim ewangelizują, głoszą naukę Kościoła, przybliżając ludziom Boga. Dbają także o ich wykształcenie. Tworzą szkoły, w których często sami nauczają.

Równie dużo interesujących rzeczy dowiedzieliśmy się o kraju, w którym panie Ewelina i Dominika pełniły swoją misję. To położona w Ameryce Południowej Boliwia, dokąd leci się aż dwadzieścia godzin. To kraj licznych kontrastów. W miastach można zobaczyć piękne, wysokie wieżowce, ale w biedniejszych częściach stoją małe chatki ulepione z gliny.

Niewątpliwą atrakcją Boliwii jest przyroda. Wysokie góry Andy, które sięgają trzech tysięcy metrów nad poziom morza, są wyższe niż Tatry! Ozdobą gór są jeziora. Wśród nich jedno odznacza się szczególną cechą. W ciągu dnia jest czerwone, a nocą – kolor zmienia się na purpurowo-granatowy. Oryginalne są również zwierzęta. Góry zamieszkują długonogie lamy i największe na świecie ptaki – kondory. Ze zwierząt wyrabia się ciekawe rzeczy. Z pancernika Boliwijczycy robią gitary, z kopyt lam instrument, wykorzystywany przy narodowym tańcu, tinko.

Panie zachwyciły nas barwnym opisem strojów i obyczajów. Taniec pełni szczególną rolę w życiu mieszkańców, których codzienność to ciężka praca i walka o byt. Główne zajęcie mężczyzn to czyszczenie butów. Nawet dzieci pracują ciężko. Często nie chodzą do szkoły, bo ich rodziców na to nie stać.

Jak się dowiedzieliśmy, misjonarki swój czas poświęcały dzieciom z domu dziecka, prowadzonym przez służebniczki z Polski. Dom ten posiada ubogie wyposażenie, jednakże i tak odznacza się na tle innych szkół i sierocińców. W Boliwii to instytucje bardzo ubogie. W domu dziecka dziewczynki i chłopcy uczą się robótek ręcznych. W soboty gromadzą się wokół pań, Dominiki i Eweliny, i uczestniczą we wspólnej Mszy Św. Obecność misjonarek jest bardzo ważna. Panie mówiły, że najcenniejszą rzeczą dla dzieci – oprócz nauczenia ich modlitwy – jest gest przytulenia, każdy odruch czułości.

Na koniec spotkania usłyszeliśmy historię o chłopcu i rozgwiazdach, która tłumaczy istotę powołania misjonarzy. Nie można pomóc wszystkim potrzebującym, ale każda uratowana osoba jest ważna. Mieliśmy również okazję zatańczyć wraz z paniami brazylijski taniec.

Spotkanie z panią Dominiką i Eweliną było niezwykłe. Wiele mnie nauczyło. Zrozumiałam, że jestem szczęśliwą dziewczynką, bo mam rodziców i mogę chodzić do pięknej szkoły.


Tekst wyedytowany: 2010-10-21 19:58:17

Copyright © 2004-2012 sp159.krakow.pl